poniedziałek, 26 grudnia 2011

Mapa i terytorium

Michel Houellebecq, Mapa i terytorium, przeł. Beata Geppert

„Najbardziej lubię koniec grudnia, kiedy ciemno robi się o czwartej. Mogę włożyć piżamę, łyknąć środek nasenny, położyć się do łóżka z butelką wina i książką. Tak właśnie żyję od lat. Słońce wstaje o dziewiątej; zanim człowiek się umyje i wypije parę kaw, robi się południe i trzeba przetrwać już tylko cztery godziny, co zazwyczaj udaje mi się w miarę bezboleśnie”.


„W tym domu kusiło go, aby uwierzyć w takie rzeczy jak miłość [...]”.

wtorek, 20 grudnia 2011

Hugh Grant okrzyknął tę książkę najważniejszą w roku (tylko w którym?). Spośród licznych epickich króliczych konceptów na popełnienie samobójstwa moje szczególne uznanie zyskał ten z Arką Noego.




niedziela, 11 grudnia 2011

Berlin, Berlin!






Mikołaj przyniósł Joannę Ugniewską: „Podróżować, pisać”. Idealnie, bo właśnie zamknęłam, po lekturze, Sandora Maraiego: „W podroży”. Fragment z Węgra + odnośna fota z poprzedniej soboty (tylko owa konsternacja jest zupełnie obca!):
„Ostatnia nocna kolejna podziemna wiezie mnie do podziemnego nocnego Berlina. Wypełniony ludźmi żółty wąż kolejowy wypełza spod ziemi [...]. Patrzę i uświadamiam sobie z konsternacją, że lubię Berlin. [...] Nie sposób odwrócić od niego oczu. Tłum wciąga, człowiek staje się jego częścią”.

piątek, 9 grudnia 2011

środa, 7 grudnia 2011

była w Berlinie, jest na cudzym blogu

http://filipspringer.com/blog/?p=2811

poniedziałek, 5 grudnia 2011

studniówka w Paryżu


2012





Przerzuciła się do Berlina i nabyła dwa kalendery!