wtorek, 28 grudnia 2010

papier wyczerpany



„Zakochałam się w czwartek niechcący. Nie zdążyłam zawołać pomocy” – Przybora jest rozrzucony po zwrotkach piosenek Osieckiej. Przeczytałam „Listy na wyczerpanym papierze” z innym (!) zaangażowaniem niż to, które towarzyszyło mi w lekturze „Czasu serca”. Wynotowuję z listu Jeremiego do Agnieszki: „Nie da ci facet, co rad cię posiąść, / tego co da ci mama z gosposią”. Gdzie indziej: „Blednie mi ten Paryż bez Ciebie i nie może jakoś pochłonąć, bo ma tę straszliwą wadę, że nie przyjechałaś tu ze mną”. Tygodnie później: „Widziałem już pusty Paryż i pustą Warszawę, a dzisiaj widzę pusty Kraków…”. Zaczyna listy do niej: „Śpiewaczko moja Ucieszna”, „Ostatnia Moja Szanso”. 27 II 1965 Osiecka do niego: „Okazało się nagle, że jesteśmy do siebie niepodobni jak pies do kota. Myślę, że na to jest jedna jedyna rada: Kochaj mnie! Kochaj mnie, Jeremi, a wszystko będzie fajnie!”. Kiedy indziej: „Nie można budować domu na domu, jak z klocków. Po drugie Twoje opowieści o życiu rodzinnym zapaliły we mnie jakieś światełko ostrzegawcze […]”. I niemożliwe były formy pośrednie. Wszystko albo nic.

sobota, 25 grudnia 2010

Tag otagowany

Dzień zaczęłam „Dwoma oddechami” Piotra Matywieckiego. I rozmyślaniem nad żydowskim przysłowiem: „Och, żeby tak było, jak nie będzie”. Och, żeby tak było, jak nie będzie. Och, żeby tak było, jak mogłoby być. Skończyłam „Różyczką” Kidawy-Błońskiego (polskie „Życie na podsłuchu”). Gdzie była, gdy czytaliśmy „Dziady”? Michał Lorenc do poduszki.

piątek, 24 grudnia 2010

Dużo kobiet





Roland Barthes po śmierci swojej mamy, patrząc na jej zdjęcie, napisał „Światło obrazu”. Mikołaj Grynberg przez trzy lata od śmierci swojej mamy robił fotografie kobietom. Jeden z gwiazdorów przyniósł mi album „Dużo kobiet”. Wyżej kilka zdjęć. Z dedykacją dla świetnych kobiet, które znam (a znam ich kilka!)

My w radio

A w Radiu Szczecin Konrad Wojtyła i Andrzej Skrendo rozmawiają o "W cztery strony naraz. Portretach Karpowicza".

http://www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=172&idx=52

środa, 22 grudnia 2010

Tymki i Paule pod choinką




A w Przekroju twierdzą, że „W cztery strony naraz. Portrety Karpowicza” i „Czas serca” to pod choinkę przedni prezent. O!

poniedziałek, 13 grudnia 2010



W Dreźnie kupiłam kalendarz geopoetyczny! Czytam i czytam. I wieszam.

piątek, 10 grudnia 2010

Drezno - nad Elbą




"W Dreźnie mam tylko korę platanów. Wiersze - to jeszcze lepsza kora platanów".

piątek, 3 grudnia 2010

fru do Wro

http://biuroliterackie.pl/biuro/biuro?site=210&news_ID=2010-11-30